Rozważań o śmierci ciąg dalszy

Zacznę może od słowa wyjaśnienia, bo czytając ostatni komentarz Mera, nie jestem do końca pewien czy zrozumiał on przesłanki, które pchnęły mnie do założenia tego bloga… Cały stuff, który się tu znajduje, jest i będzie mojego autorstwa, chyba że o jakimś utworze napiszę inaczej, bo na przykład mnie zainspiruje i uznam, że warto go tu zamieścić… Ten blog ma być rodzajem literackiego portfolio, swoją twórczość wrzucam małymi dawkami i na ogół służę komentarzem, żeby domniemany przypadkowy odbiorca nie znudził się na wstępie, Podstawowe funkcje tego kawałka sieci narzucają się same. Dla mniej domyślnych ubiorę je w słowa:

a) prezentacja własnej twórczości;

b) bodziec do dalszego tworzenia;

czy to się sprawdzi? Zobaczymy… Teraz pozwólmy mówić wierszowi:

Dedykacja (19.03.2007)

(Patrycji Szot)

Wciąż nie mogę sobie poradzić ze Śmiercią
Siostrą i kochanką Szatana
Teoria ekspresji radzi tutaj westchnąć
Teoria to jednak ma do siebie że do praktyki nie jest przystosowana
Wiesz że nie myślę o tym z rana
Te demony kochają psuć mi noce
I dziś znasz jak nikt te chwile gdy ze strachu się pocę
Makabra tych realiów tym bardziej straszną
Że gwiazdy na przemian wstają i gasną

Świat w swoich prawach odrzuca miłość do człowieka
Śmierć tylko czeka
Na oznakę słabości
by zaborczo zabrać Cię do swoich włości

Lecz Mutiaro, Perłą cię nazwano,
Więc Twój blask nie może zgasnąć ni na chwilę
Pokaż Niebu, że przetrwałaś trudne chwile
Możesz zrobić tylko i aż tyle
Toteż pozwól że skroń swą schylę
Kiedy walczysz z cierpieniem
tym bolesnym westchnieniem
„to dla Ciebie, Mamo”

Jedna odpowiedź do “Rozważań o śmierci ciąg dalszy”

  1. OlaF-ek pisze:

    bardzo dobry wiersz…odziwrciedla to co niekiedy i mnie dopada…nocne rozmyslania nad tym..co kiedys i tak mnie dopadnie..eh zycie. Buzka dla poety :*

Dodaj odpowiedź