Vanitas in pectoris

Ujmę to tak: Czuję się tak dennie, że nawet nie bardzo mam ochotę cokolwiek tu pisać, może dlatego, że przebimbałem te dwa dni, kiedy przede mną ciężki czas? Ech, wiosna z pewnością działa na mnie destruktywnie… Pisałem dzisiaj wiersz, ale przerwano mi na prawie godzinę, a szkoda, bo zapowiadał się całkiem przyzwoicie. Vena jest jednak jak ta niestała białogłowa z wiersza Morsztyna… Przerwała mi ważna rozmowa, ale mimo wszystko szkoda… Sytuacja polityczna aż się prosi, żeby ją skomentować, ale nie mam dziś na to ochoty. Mój nastrój częściowo odzwierciedla wiersz:

Tonąca Utopia (5.10.2006)

Nadstawiam policzki
choć zasadniczo już ich braknie
W końcu są tylko dwa
a dostaję setki ciosów w twarz
Od kamratów co winni wsparciem być
Co mieli razem ze mną na tej Wyspie żyć

Zabijcie we mnie cały zapał
Sprawcie by nadęty paladyn już dziobem nie kłapał
ciekawym kto inny poda Wam rękę
skoro zbroja moja od jadu już mięknie
I mnie już nie będzie gdy będziecie tonąć
Szkoda tylko pracy którą tu pozostawiono
I już nie zapłaczę gdy żegnać będę Wasze grono
tonące w morzu zapomnienia
bo żaden z Was już nie wyłoni się z cienia

4 odpowiedzi do “Vanitas in pectoris”

  1. Mer pisze:

    Niestety doskonale wiem, o co Ci chodzi… Wiosna to przynajmniej u mnie paskudny czas, kiedy człowiek padnięty po semestralnym zaliczaniu a jeszcze przed wakacjami szuka odskoczni/ucieczki/odpoczynku… Trzeba zacisnąć zęby i choćby olewając dotrwać do zbawczego czerwca. ;] Przynajmniej ja się nie przejmuję, bo z czystym sumieniem odpuszczam sobie część pracy.

    A co do Wyspy… Cóż, niewiele już możemy w tej sprawie zrobić. Jako jedyni zamiast pustych słów chcieliśmy zrobić coś realnego. Nie wyszło, bo samemu trudno stworzyć coś dużego. Bywa, ja nie zamierzam się poddawać i jeszcze przed wakacjami spróbować coś zrobić z tą upadającą bandą…

  2. Ickam pisze:

    Tyle że wiesz… Jak ktoś miał na półrocze średnią 4,3, a teraz może się obudzić ze średnią 3,4 (no, mam nadzieję, że aż tak źle nie jest z moimi ocenami ;) ) to może mieć trochę nieciekawie w domu, choćby sam miał szczerą ochotę postawić na tym duży krzyżyk, to nie bardzo ma możliwość…

    Co do Wyspy to ja wiedziałem, że tak będzie, wiersz wkleiłem, bo odzwierciedlał mój nastrój.

  3. Mer pisze:

    Ehem. Nie jestem pewien, ale w tym roku u mnie wyjdzie coś koło 3,0. Olewam to, bo wiem, że średnia nigdy nie odda twojej prawdziwej inteligencji, a niektórzy ludzie nawet z 4,7 to niemalże idioci o zerowej osobowości/poglądach/możliwościach/horyzontach…

  4. Ickam pisze:

    Tak jak mówiłem, gdybym mógł to już dawno postawiłbym na tym krzyżyk, ale w moja rodzina stwierdziła, że to 4.3 na półrocze, było w sumie marne :P LOL, dopiero zauważyłem, że wczoraj zjadłem kilka wyrazów w notce… Ech wiosna, wiosna…

Dodaj odpowiedź