Tytuł górnolotny, ale to dość wyrafinowana metafora, chociaż zdaję sobie sprawę, że na pierwszy rzut oka wygląda na slogan reklamujący nową hollywoodzką produkcję. Cała przenośnia wiąże się, z możliwością utraty około 160 gigabajtów danych, która stała się wczoraj późnym popołudniem bardzo realna… Za rozchwianie mojego sprzętu śmiem winić bezpośrednio 20gigabajtowy dysk Caviara, który najprawdopodobniej zepsuł się po tym jak komputer ostatnio odmówił mi posłuszeństwa, choć jego wina jest moim niepotwierdzonym domniemaniem… Przydałby mi się jeszcze dzień wolnego na wnikliwe testy wydajności komputera i ewentualne odstawienie go do serwisu… Wydaje mi się, że zrobiłem kopię wszystkich swoich prac, nie chciałbym tylko czegoś pominąć… Pozostaje zawiesić to gdzieś w sieci… Wybaczcie, ale dziś nie mam nastroju raczyć was wierszami… Poprzestanę na tym, że dzisiaj przeczytałem, że pewnien szalony, w moim mniemaniu, naukowiec wyprowadził wzór matematyczny na piękną kobietę… Skwituję to w typowo humanistyczny sposób, co chyba zresztą nikogo nie zdziwi:
Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta – sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga – skarbem.
Czucie i wiara silniej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko…
Swoją drogą to nie jedyny dzisiaj ciekawy artykuł z kolektywu o2… Dziewczyno, lubisz miniówki? Uważaj, żeby ich nie nosić zbyt blisko ulicy Teraz już wiem po co ma być nowa konstytucja… Stara zabrania ograniczania swobód i wolności obywatelskich. Skąd my bierzemy posłów tak ślepo zapatrzonych w katolicyzm, żeby wysuwali podobne propozycje?