Zmęczony…

Kiedy tak przeglądam blogi moje i Mera, dochodzę do wniosku, że w podobnym czasie mamy podobne przemyślenia… Nie pisałem tu nic od dwóch dni, bo tak naprawdę nie ma o czym pisać… No może poza tym,  że czuję potrzebę wspomnienia o śmierci niespełna szesnastoletniego Fabiana Jońskiego… Jak to się stało, nie wiem dokładnie, nie wiadomo czy wypadek, który do tego doprowadził to wina jego czy kobiety, z którą się zderzył… W każdym razie to zdarzenie poruszyło przynajmniej tę połowę miasta, w której mieszkam… To dobrze, bo daje to jakiś wyraz człowieczeństwa w co raz mniej ludzkim społeczeństwie, ale takie okazje do zadumy nie wpływają na mnie dobrze, szczególnie kiedy większość rzeczy wychodzi mi gorzej niż bym tego chciał…

2 odpowiedzi do “Zmęczony…”

  1. Mer pisze:

    Pomyśl, stary… Jeszcze tylko miesiąc i pełen chill… Chciałbym dorwać maszynę do podróży w czasie lub przespać tych kilka ostatnich tygodni. Daję dupy z najważniejszymi sprawami i terminami, bezwstydnie się opierdalam i żeruję na zaufaniu moich bliskich. Katharsis tu urządziłem, ale takie są fakty. ;]

    A co do wspomnianego przez Ciebie zdarzenia, to nic nie słyszałem… Przez ostatni tydzień żyję wyalienowany, wogóle nie zauważam tego, co dzieje się wokół.

  2. Aiglon pisze:

    Ppierdalajcie sie poki mozecie. Za pare lat bedziecie miec wiekszy porblem z tego typu roztwywka. HCociaz wszytko z umairem…

Dodaj odpowiedź