A gdy sens jest kobietą…

Stwierdziłem, że wiersze, które wysłałem na wspomniany wcześniej konkurs, przy odpowiedniej interpretacji układają się w całkiem przyzwoitą całość i niech to wystarczy za dzisiejszy komentarz…

Oda do blasku Słońca (7.1.2006)

Jeden jest blask Słońca co zagrzewa mnie do walki z samym sobą
Powiem więcej blask ów żywą jest osobą
Ma dwie ręce dwie nogi
co sięgają wręcz podłogi
I wiele innych pięknych części ciała
Słowem piękna jest cała

Zdradziłem przypadkiem że blask ten jest kobietą
Rany Boskie jak mi oczy święcą
Kiedy patrzę w piękną tą całość
Poznaję wtedy czym jest doskonałość

Wszystkie te przymioty są jednak tylko ozdobą
Dla drżącego serca i ciepłem promieniującej duszy
Owe ciepło sprawiło żem tu przybył z ciemnej głuszy
Gdzie samotność śpiewała mi kołysanki
Gdzie do snu tulił mnie fałsz
Przybyłem tu do niemal boskiej mej wybranki
która szczęśliwymi czyni me poranki

Zstąpiła w me życie niczym anioł z nieba
Wiem, że wycierpiała ile trzeba
A z nią w ramionach zrealizuje się moja kochania potrzeba

4 odpowiedzi do “A gdy sens jest kobietą…”

  1. Gwiazda pisze:

    bardzo ladny wiersz….ciekawe ktora jest taka szczescira i dla niej piszesz takie ladne wiersze….ah zycie

  2. Ickam pisze:

    Spójrz na datę… To było ponad półtora roku temu, a ta szczęściara nie była wdzięczna w takim stopniu, jakiego bym oczekiwał pisząc takie wiersze… :P

  3. Mer pisze:

    Wiem o kogo chodzi? Nie, chyba nie. ;]

    Coraz lepsze wiersze wklejasz, może po prostu niektóre z nich są jak wino? Im starsze tym lepsze, oczywiście, zakładając, że w momencie pisania miałeś wyrobiony warsztat w takim stopniu, by nie musieć się teraz wstydzić swojego dzieła. ;]

  4. siska pisze:

    i dunt understand LOL

Dodaj odpowiedź