Zaskakujące… No właśnie, co? Czy aby na pewno to, że z f-loga przeniosłem się na wordpress.com? A może to, że tak długo nie pisałem? Żebym jeszcze mógł to zwalić na wrzące przygotowania do matury. Niestety, albo stety nic się w tej materii nie dzieje (no może poza wałkowaniem różnych dziwnych struktur gramatycznych języka angielskiego; pozdrawiam Pana Sawczuka, jeśli to przeczyta
)
Jak to zwykle bywa, odpowiedź leży w tytule. Faktycznie zaskakujące , choć już dawno powinny przestać takie być, są dla mnie dwie rzeczy. Wspomniany poziom niezrozumienia i jeszcze bardziej niezrozumiałe w zestawieniu z nim, oczekiwanie empatii. Większość z nas jest przekonana, że wszyscy przechodzimy „obróbkę społeczną” w równym stopniu. Proces ten nazywa się szumnie socjalizacją, a powyższy stereotyp jest prawdziwy dla większości społeczeństwa. Zwykle tak bywa, że stereotypy tracą zastosowanie w odniesieniu do indywidualności, a my o tym nie pamiętamy. Ale dość już teorii, pozwólmy przemówić poezji:
Pochwała prostoty (16.11.2008)
Musisz wiedzieć że
Życie czasem prostsze jest
Niż nam się wydaje
Czasem mówię światu czego chcę
I to po prostu się staje
Jeśli stać nie może się
Świat od razu mi odmawia
Nikogo nie pomawiam
Ale kobiety nie potrafią
Boją się że w czuły punkt trafią
Kiedy proponuję coś niebywałego
Tłumię swoje superego
Przygotowany jestem na porażkę
Kiedy nie dostaję negatywnej odpowiedzi
Diabeł który we mnie siedzi
Rozpala promyk nadziei
A później się ze mnie śmieje
Bo wtedy odmowa boli bardziej
Chociaż przeczy każdy twardziel
Komplikujemy własne życie
Choć robimy to skrycie
Ukryć się tego nie da
Gdy ktoś trochę pocierpi
Jeszcze nie jest to bieda
Gorzej jeśli ktoś słabszy psychicznie
Zasili grono samobójców
I tak już zbyt liczne