Looking for redemption

Ostatnio codziennie raczę Was wpisami i o ile nie nastąpi trzęsienie ziemi, będzie tak jeszcze przez kilka najbliższych dni. Jutro próbna matura próbnej matury z języka polskiego (tak, próbna próbnej, właściwie próbna będzie jakoś w styczniu czy coś), a ja jako się rzekło, szukam odkupienia, nie w sensie religijnym, ale jak najbardziej metafizycznym. Krótki wiersz, który na dzisiaj przygotowałem zatytułowałem Ikar, ale równie dobrze mógłby to być Niedoszły Werter, czy Hamlet. Trzymajcie kciuki, bo mimo wszystko jakoś się boję.

Ikar

To jeden z tych dni
Kiedy nie ma sensu nic
Kiedyś wyłem do Ciebie
Teraz też wyję
Lecz do kogo już nie wiem
Może do Słońca co na niebie
Świeci kiedy ja ołowianą kulkę
Chciałbym wpakować w siebie
I zostać kolejnym Ikarem
By ktoś chociaż opowiadał legendę
Gdy mnie już tu nie będzie
Moźe zrozumiesz co było błędem

Dodaj odpowiedź