Cyklu dziękczynno-pochwalnego ciąg dalszy. Wiersz przeznaczony na dzisiaj nie jest może arcydziełem z artystycznego punktu widzenia, ale jest bardzo wymowny.
Pean
Niechaj chylą swoje głowy
Wszelakie narody
Przed pięknem Twym niezaprzeczalnym
Tak naturalnym lecz nigdy banalnym
Tak jak ja chylę przed nim głowę
Przed Tobą chcę czynić każdą spowiedź
Bo Tyś kapłanką mojej duszy
Do porzucenia tej wiary
Nic mnie nie zmusi
Rozumiesz i kusisz
Idealne połączenie
Choć chwilę wcześniej
Chciałem wydać żałosne westchnienie
Wlałaś w mą duszę radości tchnienie