Tytuł dzisiejszego wpisu został zaczerpnięty z pierwszego listu do Koryntian, według anglikańskiej Biblii Króla Jakuba, wydanej w 1611 roku. Nie wynika on z renesansu mojej religijności, a stanowi nawiązanie do wiersza, który postanowiłem Wam dziś pokazać. Utwór powstał u schyłku tych smutnych czasów kiedy byłem singlem. Gdyby okazało się, że brakuje jakiegoś „ogonka”, proszę o powiadomienie mnie, gdyż pisałem go poza domem, używając do tego telefonu komórkowego.
(…) (12.03.2010)
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów a Ciebie bym nie znał
Nadal nie wiedziałbym że żyję
Zrozum to dobrze że zanim Cię znałem
Myślałem że serce mi gnije
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów
byłbym pierwszym pośród głupców nie znając Ciebie
Samym swym istnieniem tchnęłaś nowe życie
kocham brodzić w zachwycie
a Ty dałaś tę możliwość
czy to co czuję to już jest chciwość
Gdy Ciebie nie było nie miałem duchowych potrzeb
było nudno choć może było prościej
Nie wzdragam się jednak przed trudami
Gdy owocują wierszami