<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ickam89.com &#187; seksualność</title>
	<atom:link href="http://www.ickam89.com/category/seksualnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ickam89.com</link>
	<description>Just another WordPress site</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 18:58:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Monday</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2011/11/monday/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2011/11/monday/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 20:46:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Proza]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ickam89.com/?p=656</guid>
		<description><![CDATA[Wiem, że dzisiaj mamy wtorek, nie poniedziałek. Tekst który za chwilę zobaczycie jest jednak bardzo mocno osadzony w poniedziałku. I przynajmniej dla mnie jest jakimś powodem, żeby nie-nienawidzić wszystkich dni tego rodzaju. Długo zastanawiałem się czy w ogóle czy Wam go pokazać. Nie chciałem bowiem, żeby ktoś sobie pomyślał coś niestosownego (cokolwiek to znaczy ). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, że dzisiaj mamy wtorek, nie poniedziałek. Tekst który za chwilę zobaczycie jest jednak bardzo mocno osadzony w poniedziałku. I przynajmniej dla mnie jest <em>jakimś</em> powodem, żeby nie-nienawidzić wszystkich dni tego rodzaju. Długo zastanawiałem się czy w ogóle czy Wam go pokazać. Nie chciałem bowiem, żeby ktoś sobie pomyślał coś niestosownego (cokolwiek to znaczy <img src='http://www.ickam89.com/wp-includes/images/smilies/icon_rolleyes.gif' alt=':roll:' class='wp-smiley' />  ). Moje parcie na szkło jednak wygrało i oto chwalę się swoim najmłodszym prozatorskim dziecięciem:</p>
<p>Poniedziałek. Coś między 7:30, a 8:00. Siedziałem już na uczelni próbując zsynchronizować półkule mózgowe dla lepszego samopoczucia. W pewnym momencie zorientowałem się, że zamiast programu mającego wprawić mnie szybko w stan euforii,  wybrałem ten o <em>lekkim zabarwieniu erotycznym</em>. Wyłączyłem go czym prędzej. W końcu uczelnia to nie miejsce na erotykę. Nawet tę najlżejszą.<br />
Znajome dzwonienie w uszach nastąpiło choć wysłuchałem niewiele ponad połowę nagrania. I wtedy z jednego z pomieszczeń wyłoniła się ona. Piegowata blondyna, na oko lat trzydziestu, może nieco mniej lub odrobinę więcej. Szła po wodę na kawę. Lekko wymemłana, jak przystało na poweekendowy poranek, ale z kocią gracją w każdym kroku. Czarna garsonka, takież rajstopy i baletki z noskami pokrytymi czymś zapewne imitującym srebro. Pomyślałem sobie: <em>Dlaczego nie pończochy, słonko?!</em>, a zaraz za tą myślą powędrowała refleksja w rodzaju <em>Przecież i tak nie dobierzesz się do tych kolan, udek, ani tego co pomiędzy nimi.</em><br />
Blondyna wyszła z toalety z czajnikiem pełnym wody. Nasze spojrzenia spotkały się. Widziałem w jej niebieskich oczach to samo napięcie, które ona musiała widzieć w moich. I wtedy…<br />
Kobieta wykonała potężny zamach czajnikiem. Małe AGD zgubiło pokrywkę trzaskając o posadzkę. Po mojej prawicy urosło niewielkie jeziorko. Nie zważając na to, nazwijmy ją Agnieszka, ruszyła ku mnie zdecydowanym krokiem, a w jej oczach płonęła żądza. Wiedziałem już co chce ze mną zrobić kiedy zwinnym ruchem wdrapała się na moje kolana, umieszczając moje dłonie na swoich pośladkach. Mruczała zalotnie, jak przystało na kocicę. Nasze usta złączyły się w namiętnym, niemal zwierzęcym w swojej gwałtowności pocałunku.<br />
Mógłbym napisać co było dalej, ale dalej <em>moja kochanka</em> wróciła do swojego pokoju i zapewne zaparzyła sobie kawę.<br />
<em>Kurwa, to nie to piętro</em>. – dotarło do mnie.<br />
I nie to uniwersum, niestety. Z mojej wyimaginowanej seks-przygody wyciągnąłem jednak wniosek, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszechświat naprawdę chciał, żebym poznał <em>Agnieszkę</em>, a że nie poznałem jej tak blisko jakbym sobie tego życzył to już całkiem inna bajka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2011/11/monday/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Why bother?</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2011/04/why-bother/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2011/04/why-bother/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Apr 2011 10:36:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ickam89.com/?p=533</guid>
		<description><![CDATA[Seans Yo, tambien! na Bialskich Spotkaniach Filmowych utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem malkontentem. Oto obejrzałem bezpretensjonalny film, który w swojej głębi uniknął sztucznego patosu, a jednak coś mi w nim nie pasuje. Co dokładnie? Przecież było zabawnie, kiedy miało być zabawnie. Było refleksyjnie, a wszystko odmierzone, jak gdyby reżyserowie znali przepis na film doskonały. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Seans <em>Yo, tambien</em>! na Bialskich Spotkaniach Filmowych utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem malkontentem. Oto obejrzałem bezpretensjonalny film, który w swojej głębi uniknął sztucznego patosu, a jednak coś mi w nim nie pasuje.</p>
<p>Co dokładnie? Przecież było zabawnie, kiedy miało być zabawnie. Było refleksyjnie, a wszystko odmierzone, jak gdyby reżyserowie znali przepis na film doskonały. Nie wiem czego się spodziewałem po tym filmie, skoro doskonale wiedziałem, że nie ma on prawa zakończyć się tzw. <em>klasycznym happyendem</em>.</p>
<p><em>Ja też</em> oddało niezaprzeczalną usługę tematyce tolerancji. Ale mnie, będącemu (podobnie jak główny bohater omawianego filmu) poniekąd <em>przedmiotem</em> tolerancji, potwierdziło to, co z lękiem przeczuwałem od dawna &#8211; <strong>tolerancja z definicji zakłada poczucie wyższości</strong>. Wystarczy przywołać słowa współpracowników Daniela<em>: Biedaczek świata nie widzi poza tą lafiryndą</em>, a może tak właśnie powinniśmy odbierać innych? Przez pryzmat tego, co widzimy tu i teraz, a nie przeszłych pomyłek, jakkolwiek wielkie by były? Ryzykujemy ogromne nadużycia ze strony osób, którym zaufamy, oczywiście, ale jednym ufamy, a innym już niezbyt chętnie. Według mnie każdy zasługuje na to, żeby traktować go jak <em>czystą kartkę</em>.</p>
<p>Daniel spotkał się z najgorszym rodzajem tolerancji nawet ze strony swojej rodziny. Jego brat stwierdza <em>nie zwiążesz się z kobietą o normalnej liczbie chromosomów, szukaj w swojej lidze</em>*, ale  duchem i umysłem Daniel jest przecież w lidze ludzi zdrowych, a tylko i aż, wygląd zewnętrzny sprawia, że niemal wszyscy widzą w nim <em>trochę mniej upośledzonego człowieka</em>. Nawet jego matka w rozmowie z ojcem powiada: <em>Ta kobieta jest niezrównoważona! Kto normalny zainteresowałby się naszym chłopcem</em>. Puenta mężczyzny była bezcenna: <em>Chciałaś mieć normalnego syna to masz. Normalni ludzie się pieprzą, przynajmniej raz na jakiś czas.</em></p>
<p>I choć Laura traktowała swojego przyjaciela bardziej normalnie niż ktokolwiek inny, nie powinna była wprowadzać tej znajomości w sferę seksualności. Mamy tu pewną dwuznaczność. Oto ukochana Daniela stwierdza, że nie zamierza uprawiać z nim seksu z litości, ale dlatego, że go kocha. W tej samej wypowiedzi zastrzega jednak, że to się nigdy więcej nie powtórzy, a nawet posuwa się do <strong>szantażu emocjonalnego</strong> w stylu <em>Jeśli to zrobimy</em>,<em> nigdy nie może Ci być w mojej obecności smutno</em>. Wniosek? Jeśli nawet nie kochała się z nim z litości, to dlatego, żeby się dowartościować albo uspokoić wyrzuty sumienia. A to już pewna (delikatna, ale jednak) forma uprzedmiotowienia drugiej osoby.</p>
<p>Wiem, że Pablo Pineda portretował postać niezwykłą. Pytanie tylko co Danielowi przyszło z tej niezwykłości poza koniecznością afirmacji własnych ograniczeń? Jeśli przyjdzie Wam coś do głowy, podpowiedzcie mi w komentarzu. Ja w swojej naiwności ciągle wierzę, że kiedyś my lub nasi potomkowie będziemy żyć w świecie z <em>Imagine</em> Lennona. W świecie, w którym <strong>pojęcie tolerancji będzie zbędne.</strong></p>
<p>*Wszelkie przytoczenia oparte są o moje zrozumienie filmu i nie są właściwymi kwestiami bohaterów. Niestety jeszcze nie rozumiem po hiszpańsku, a do ścieżki dialogowej nie jestem w stanie dotrzeć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2011/04/why-bother/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Carpe fallus</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2011/02/carpe-fallus/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2011/02/carpe-fallus/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Feb 2011 20:24:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ickam89.com/?p=476</guid>
		<description><![CDATA[Pod tym kontrowersyjnym skąd inąd tytułem kryje się wpis zaangażowany społecznie. Dzisiaj miałem z siostrą i jej koleżanką minimararon filmowy Obejrzeliśmy sobie Czekając na sobotę i Nie jesteśmy puszczalskie. Oba filmy pochodzą ze stajni HBO Polska i pokazują, że problemy, które widzimy na ogół jako wyolbrzymione przez szukających łatwego zarobku scenarzystów, są jak najbardziej realne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod tym kontrowersyjnym skąd inąd tytułem kryje się wpis zaangażowany społecznie. Dzisiaj miałem z siostrą i jej koleżanką minimararon filmowy Obejrzeliśmy sobie <em>Czekając na sobotę</em> i <em>Nie jesteśmy puszczalskie</em>. Oba filmy pochodzą ze stajni HBO Polska i pokazują, że problemy, które widzimy na ogół jako wyolbrzymione przez szukających łatwego zarobku scenarzystów, są jak najbardziej realne. Słyszałem wiele różnych dziwnych historii, ale relatywizm moralny, łatwość redefiniowania pojęć i dorabiania filozofii do swoich niezbyt mądrych czy wątpliwych moralnie postępków chyba nie przestaną mnie zaskakiwać.</p>
<p>I tak na przykład, jedną z bohaterek pierwszego z wymienionych filmów jest była narkomanka, która obecnie dla utrzymania swojej córki trudni się tańcem erotycznym. Nie zrozumcie mnie źle, jak najszczerzej uważam, że żadna, ale to żadna praca nie hańbi. Zdumiewa mnie jednak, że bohaterka wyraźnie stwierdza, iż dzięki tej pracy czuje się spełniona, że sądzi, iż faceci którzy z podekscytowaniem patrzą na nią kiedy jest jeszcze w pełnym kostiumie podziwiają ją za jej umiejętne ruchy, a nie czekają na moment kiedy pokaże wszystko co ma do zaoferowania.</p>
<p>Ale może to lepiej, że ona tak sądzi? Po co miałaby o sobie myśleć jako o odczłowieczonym kawałku ciała wiecznie wystawionym na widok publiczny? Tylko jak ona sobie poradzi, kiedy ktoś &#8222;życzliwy&#8221; bardzo wyraźnie wyartykułuje, co większość o niej myśli? Jak spojrzy w oczy córce, z której za kilka bądź kilkanaście lat będą się w szkole naśmiewać, że jej matka była na tyle głupia, że pozwoliła sobie zlizywać z tyłka bitą śmietanę i nawet to sfilmować? Owszem, każdy ma prawo robić ze swoim życiem co mu się podoba, ale tylko dopóki nie krzywdzi innych.</p>
<p>Ciekawe są też skojarzenia, z jakimi młodzi Polacy wchodzą w dorosłe życie. Bohaterki <em>Nie jesteśmy puszczalskie</em> stwierdzają, że przecież są z dobrych domów, dobrze się uczą, więc nie są prostytutkami. Że to dziewczyny, które puszczają się za darmo, są szmatami, a one są przedsiębiorcze. Że to dobra zabawa, a pieniądze są z tego <em>przy okazji</em>. Że mogą z tym zawsze skończyć, a ich przyszli faceci powinni być wniebowzięci ich umiejętnościami.</p>
<p>Oczywiście, można dywagować nad wartością dokumentalną powyższej produkcji, bo skoro dziewczyny ukrywały swoje intratne hobby przed rodzinami to jak mogłyby wystąpić w filmie pokazując twarze? Możliwości są dwie, albo dziewczęta wykazały się bezdenną naiwnością (co znowu by mnie aż tak nie zdziwiło), albo film jest <em>dokumentalny</em> na takiej zasadzie jak <em>W11</em> czy inny <em>Sąd rodzinny</em> i jednak przy tym wariancie każe pozostać mini research przeprowadzony przeze mnie</p>
<p>Wniosek nasuwa się za to dość prosty. Gdyby Horacy żył współcześnie, powiedziałby <em>Carpe fallus</em>, bo oto nasze prącia panowie, okazują się już nie tylko dżwigniami handlu, ale także swoistymi słowami-kluczami, gdy nie wiadomo o co chodzi, a nie chodzi o pieniądze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2011/02/carpe-fallus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Morality, porn and PETA</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2010/01/morality-porn-and-peta/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2010/01/morality-porn-and-peta/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 20:07:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ickam89.com/?p=382</guid>
		<description><![CDATA[Paweł Rybicki, publicysta Pardonu, podobnie jak ja, upodobał sobie tematy okołoseksualne. Dzisiaj uraczył on swoich wiernych czytelników informacją, że PETA (organizacja walcząca o prawa zwierząt) zdecydowała się wykorzystać w jednej ze swych kampanii, wizerunek wschodzącej gwiazdy porno, Sashy Grey. Co mnie razi w tonie tekstu Pana Rybickiego, to fakt uzurpowania sobie decyzji, kto ma prawo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł Rybicki, publicysta Pardonu, podobnie jak ja, upodobał sobie tematy okołoseksualne. Dzisiaj uraczył on swoich wiernych czytelników informacją, że <a href="http://www.peta.org/">PETA</a> (organizacja walcząca o prawa zwierząt) zdecydowała się wykorzystać w jednej ze swych kampanii, wizerunek wschodzącej gwiazdy porno, Sashy Grey.</p>
<p>Co mnie razi w tonie <a href="http://www.pardon.pl/artykul/10583/gwiazda_porno_ostrzega_zbyt_wiele_seksu_to_zlo_zobacz">tekstu</a> Pana Rybickiego, to fakt uzurpowania sobie decyzji, kto ma prawo wypowiadać się na tematy związane z moralnością, a kto tego prawa winien być pozbawiony. Pominę już fakt, iż kwestia sterylizacji, bądź też kastracji zwierząt domowych jest raczej luźno powiązana z moralnością, gdyż publicysta wspomina, że panna Grey miała czelność wypowiadać się na tak ważkie tematy, jak <em>prawa kobiet i ich rola w społeczeństwie</em>, choć w mojej opinii te kwestie są bardziej powiązane z <strong>samoświadomością.</strong> kobiet, niż z moralnością. Osobie, która celowo używa swojego ciała, zamiast pozwolić go używać jakiemuś mężczyźnie, samoświadomości odmówić nie wolno.</p>
<p>Możemy jednak brnąć dalej. Zakładając, że wspomniane wcześniej kwestie, rozpatrywać należy w kategoriach moralności, czy powinniśmy zabraniać komukolwiek swobodnego wyrażania myśli w tej materii?  Zwłaszcza, że według Słownika Języka Polskiego moralność to <em>zespół powszechnie uznanych warunków, poglądów na wartości, na dobro i zło, przekonań, które wartościują określone działania</em>. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że dopóki czyjeś poglądy <strong>w danej kwestii</strong>, nie odbiegają drastycznie od ogólnego pojęcia dobra, są zgodne z moralnością. Ujmując to obrazowo, Sasha Grey, która zarabia na życie uprawiając seks w przeróżnych konfiguracjach, nie zmuszając mniej lub bardziej masowego odbiorcy do oglądania jej wygibasów, okazuje się osobą o wyższych standardach moralnych, niż nasza rodzima Doda, która bombarduje nas swoimi silikonowymi implantami, oraz niemądrymi wypowiedziami, w których aż gęsto jest od podtekstów. Przypominam, że to wszystko miewało miejsce w publicznej telewizji, przed 23:00  (może to była ta sławetna misja TVP? &#8211; Jeśli tak, upraszam władze Dwójki, oddajcie tańce na Do&#8230; Wróć&#8230; Na lodzie!)</p>
<p>Wydaje mi się, jednak że wiem skąd w Pawle Rybickim niechęć do kampanii PETA. Otóż zapewne wynika ona z przekonania, że osoba, która uprawia seks z pobudek innych niż chęć poczęcia potomstwa zasługuje na ogień piekielny, a my (bliźni), winniśmy ją zepchnąć na margines społeczeństwa, żeby nieboga zrozumiała, że dla własnego dobra MUSI zacząć chadzać ścieżkami Pana. Powiadam Wam wszem i wobec: <em>największym ze znanych zboczeń seksualnych jest abstynencja</em>. <img src='http://www.ickam89.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2010/01/morality-porn-and-peta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Restrictions</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2009/07/restrictions/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2009/07/restrictions/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 21:39:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marekmackiewicz.wordpress.com/?p=282</guid>
		<description><![CDATA[Zasadniczo dzielę filmy na dwie i pół kategorii. Filmy artystyczne,  rozrywkowe i rozrywkowo-artystyczne. O ile nie zakwalifikuje obrazu do pierwszej kategorii, jestem wyrozumiałym widzem. Bo widz, w odróżnieniu od krytyka filmowego, ma pełne prawo być wyrozumiały. Kiedy zaczynałem oglądać Karmel Nadine Labaki myślałem, że będę musiał wykazać się właśnie wyrozumiałością. Ot, historia miłosna, której najmocniejszą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zasadniczo dzielę filmy na dwie i pół kategorii. Filmy artystyczne,  rozrywkowe i rozrywkowo-artystyczne. O ile nie zakwalifikuje obrazu do pierwszej kategorii, jestem wyrozumiałym widzem. Bo widz, w odróżnieniu od krytyka filmowego, ma pełne prawo być wyrozumiały.</p>
<p>Kiedy zaczynałem oglądać <em>Karmel</em> <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Nadine_Labaki">Nadine Labaki</a></strong> myślałem, że będę musiał wykazać się właśnie wyrozumiałością. Ot, historia miłosna, której najmocniejszą stroną jest egzotyczna uroda aktorek. Nic bardziej mylnego. Wprawdzie już na początku było widać zderzenie konwenansów z kobiecą przewrotnością, ale nonszalancja głównej bohaterki (chociażby pokazanie języka policjantowi), dawała efekt nieco groteskowy.</p>
<p>Dopiero, gdy ukazano problemy moralne libańskich kobiet, odebrałem ten film głębiej.  Sytuacja kochanki w żadnej kulturze nie jest komfortowa.  Trudno jest mi jednak wskazać obszar, w którym ingerencja w prywatność kobiet i surowość oceny społecznej jest większa niż w krajach arabskich.</p>
<p>Nie znając filmów tego typu, nie zdajemy sobie sprawy z zakresu wolności osobistej jaką dysponujemy. W zestawieniu ze światem przedstawionym w <em>Karmelu</em>, polskie absurdy zdają się  mało absurdalne, roszczenia europejskich feministek okazują się błahe wobec niezręcznej sytuacji kobiety zmuszonej rekonstruować błonę dziewiczą w obronie godności, a może nawet życia.</p>
<p>Mówi się tyle o upadku moralności w zachodnich społeczeństwach, lecz czy moralność winna wynikać ze strachu przed napiętnowaniem, czy z praw naturalnych?</p>
<p>Pozwolę sobie jeszcze zwrócić uwagę na tytuł opisywanego filmu. Otóż, dobry tytuł nie ma prawa zdradzać założeń fabularnych dzieła do którego przylega. Wypada też jeżeli tytułowy motyw przebija się w treści utworu, ale nie jest zbyt mocno wyeksponowany. Łatwo tu jednak przesadzić w drugą stronę. W <em>Tataraku</em> Wajdy prawie nie było widać tataraku. Młoda reżyser, dla odmiany, osiągnęła złoty środek. Parafrazując teoretyków literatury <em>Każdy film artystyczny powinien mieć swój karmel.</em></p>
<p>Debiut reżyserski Labaki zestawia się z twórczością Almodowara. Tego rodzaju porównania zostawmy jednak krytykom, pamiętając że w sztuce wszystko już było i nie sposób dziś znaleźć dzieło zupełnie niepodobne do innych. Warto skupić się na tym czy polecilibyśmy komuś dany &#8222;kawałek sztuki&#8221;, zamiast kopiować często przeintelektualizowany bełkot <em>znawców</em>. Jeśli zapytacie mnie, czy warto zobaczyć <em>Karmel</em>, bez wahania odpowiem twierdząco.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2009/07/restrictions/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fill me in!</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2009/01/fill-me-in/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2009/01/fill-me-in/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2009 20:58:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marekmackiewicz.wordpress.com/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj bardzo potrzebuję wypełnienia. Nie wypełnienia czasu, bo tego zawsze jest za mało, ale wypełnienia duchowo-uczuciowego, będącego gwarantem swoistego uporządkowania. Nadzieja na takie wypełnienie i tak już nikła, legła w gruzach po przeczytaniu artykułu Pardonu. Jako Petroniusz swoich czasów, tak bardzo do nich nieprzystający, mogę najwyżej pomarzyć o estymie, jakiej doświadczył mój pierwowzór. No chyba, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj bardzo potrzebuję wypełnienia. Nie wypełnienia czasu, bo tego zawsze jest za mało, ale wypełnienia duchowo-uczuciowego, będącego gwarantem swoistego uporządkowania. Nadzieja na takie wypełnienie i tak już nikła, legła w gruzach po przeczytaniu <a href="http://www.pardon.pl/artykul/7492/kobiety_sa_zaprogramowane_na_niewiernosc">artykułu Pardonu</a>.<br />
Jako Petroniusz swoich czasów, tak bardzo do nich nieprzystający, mogę najwyżej pomarzyć o estymie, jakiej doświadczył mój pierwowzór. No chyba, że nauczę się dzielić tym, kogo pokocham, a jakaś szalona białogłowa zakocha się w moich lirykach <img src='http://www.ickam89.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Nasuwa się smutna refleksja: mężczyzna podrywający dziesiątki kobiet cieszy się może uznaniem kolegów, ale przez córy Wenus uznawany jest, nazwijmy to eufemistycznie i staromodnie, za zimnego drania. Kobiety natomiast motywują swoje skłonności do nimfomanii hormonami. Testosteron każe mężczyźnie być łowcą, ale czy któraś z pań wzięła na to poprawkę oceniając synów Marsa? A podobno kobiety są <strong>bardziej uduchowione i wyrozumiałe</strong>&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2009/01/fill-me-in/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Est mihi cura futuri</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2008/09/est-mihi-cura-futuri/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2008/09/est-mihi-cura-futuri/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 14:07:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://f-log.pl/ickam/2008/09/25/est-mihi-cura-futuri/</guid>
		<description><![CDATA[Cóż, Pardon robi się konserwatywny, a w każdym razie ostatnio przyjmuje konserwatywnych publicystów&#8230; Ale nie o tym chciałem pisać. Jako się rzekło w tytule, &#8222;gnębi mnie troska o przyszłość&#8221;, nie tyle o przyszłość Pardonu, bo jak mówi stare porzekadło &#8222;co ma wisieć, nie utonie.&#8221; Boję się o nadmierny przyrost ludności polskiej, o ile nie wprowadzi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, Pardon robi się konserwatywny, a w każdym razie ostatnio przyjmuje konserwatywnych publicystów&#8230; Ale nie o tym chciałem pisać. Jako się rzekło w tytule, &#8222;gnębi mnie troska o przyszłość&#8221;, nie tyle o przyszłość Pardonu, bo jak mówi stare porzekadło &#8222;co ma wisieć, nie utonie.&#8221; Boję się o nadmierny przyrost ludności polskiej, o ile nie wprowadzi się w szkołach powszechnej, a najlepiej obowiązkowej&#8230; <strong>edukacji seksualnej</strong>&#8230;</p>
<p>Znowu o seksie? Ale nuuuda&#8230; Teraz jednak dotykamy realnych problemów. Nie tak dawno Rzeczpospolita pisała o tym, że wiedza nastolatków odnośnie rozmnażania jest szokująco niewielka. Legendy na temat żywotności plemników, czy mylenie pochwy z macicą można wytłumaczyć tym, że się nie uważało na biologii, o tyle o środkach antykoncepcji mówi się zbyt mało i zbyt pobieżnie, chociaż niby jest to ujmowane w programach nauczania wyżej wymienionego przedmiotu. Potwierdza to cytat znaleziony, wczorajszego poranka na <a href="http://bash.org.pl/">bashu</a>:</p>
<p><em>&lt;x&gt; Ty widziałeś tą promocje prezerwatyw w LIDL-u? Paczka 12 za 8 zł.<br />
&lt;R&gt; Chyba kurwa jednorazowe<br />
&lt;x&gt; &#8230;.</em></p>
<p>Serwis sam w sobie zajmuje się archiwizowaniem śmiesznych wypowiedzi z różnej maści czatów i tym podobnych rzecz. Nie sądzę, jednak, aby &lt;R&gt; było do śmiechu&#8230; Zresztą chyba nie tylko jemu, bo mimo, że dialog przeszedł przez sito moderacyjne, co nie jest wcale takie łatwe (na chwilę obecną statystyki basha to: <em><strong>5845</strong> zaakceptowanych cytatów, <strong>30</strong> oczekujących, <strong>413854</strong> odpadło*), </em>a już po południu nie było tego cytatu, co oznacza, że komuś się nie spodobał i to bardzo.</p>
<p>Co ma do tego wszystkiego Pardon? Ano wczoraj Paweł Rybicki <a href="http://www.pardon.pl/artykul/6332/niemieckie_dzieci_kochaja_porno">gardłował</a> tam wczoraj, że to iż połowa nieletnich Niemców ogląda porno, wynika właśnie z obecności lekcji przysposobienia do życia w rodzinie w niemieckich szkołach. Śmiem twierdzić, że u nas taka ankieta wypadłaby podobnie lub nawet gorzej (z konserwatywnego punktu widzenia, rzecz jasna).</p>
<p>Poza tym, nie ma takiej siły, która odwiedzie nastolatka, w którym buzują hormony od inicjacji seksualnej o ile nadarzy się okazja, a im dłużej seks pozostanie tematem tabu, tym więcej będzie młodocianych amatorów alkowy,  a w konsekwencji, więcej <strong>niechcianych ciąż</strong>. Dlatego lepiej edukować niż płakać nad tym jak dużo noworodków ląduje w śmietniku (przepraszam za drastyczny przykład).</p>
<p>*25.9.2008, 15:18</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2008/09/est-mihi-cura-futuri/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziewictwo na sprzedaż</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2008/09/dziewictwo-na-sprzedaz/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2008/09/dziewictwo-na-sprzedaz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Sep 2008 06:02:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://f-log.pl/ickam/2008/09/15/dziewictwo-na-sprzedaz/</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze kiedy piszę tu o seksie (ot, zdarzyło mi się raz czy dwa i już piszę &#8222;zawsze&#8221;) staram się, żeby był to poważny tekst, raczej analityczny niż perwersyjny, także nie ma czego się bać. Przy okazji porannego sprawdzania poczty, natrafiłem na o2 na ciekawy nagłówek: &#8222;Chce sprzedać swoje dziewictwo na aukcji&#8221;, jako że redaktorzy portalu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze kiedy piszę tu o seksie (ot, zdarzyło mi się raz czy dwa i już piszę &#8222;zawsze&#8221;) staram się, żeby był to poważny tekst, raczej analityczny niż perwersyjny, także nie ma czego się bać. Przy okazji porannego sprawdzania poczty, natrafiłem na o2 na ciekawy nagłówek: &#8222;Chce sprzedać swoje dziewictwo na aukcji&#8221;, jako że redaktorzy portalu pisali wcześniej o ludziach, którzy próbowali sprzedać całe swoje życie, byłem ciekaw szczegółów. Nie tak dawno nastolatka (Polka?) chciała oddać się pod panowanie człowieka, który ją wylicytuje, ale do rzeczy.</p>
<p>Natalie Dylan (nazwisko zmienione, a jakże), jest 22-letnią kobietą, która zdecydowała się sprzedać swoje dziewictwo, aby, o ironio, sfinansować sobie studia magisterskie na kierunku ”terapia małżeńska i rodzinna”.</p>
<p>Nie będę wdawał się w dywagacje dotyczące przeciętnego wieku inicjacji seksualnej w USA, powiem tylko, że nawet jeśli nastolatka dotrwa tam &#8222;w wianuszku&#8221; do balu maturalnego, zwykle pozbywa się go tejże nocy. Biorąc pod uwagę fakt, że starsza siostra panny Natalie w <em>The Moonlite Bunny Ranch</em>, zatrudniającym około 500 prostytutek, nazywanym przez nie same <em>Stolicą Rozprawiczania Ameryki</em> (za <strong>a11news.com</strong>).</p>
<p>Natalie  twierdzi, że jest przygotowana na kontrowersje jakie może wzbudzić.  Dlaczego zatem występuje pod zmienionym nazwiskiem? Zwłaszcza, że jej wizerunek został upowszechniony przez amerykańskie media. Twierdzi także, iż ma medyczny dowód na swoje dziewictwo. Przypomnę tylko, że możliwe są operacje rekonstrukcji błony dziewiczej (w USA są stosunkowo popularne), a sama błona nie musi pęknąć przy pierwszym stosunku.</p>
<p>Smutną kwestią jest fakt, że zdania na temat pomysłu 22-latki są podzielone. Jedna ze studentek, zapytana o zdanie przez CNN, pochwala jej decyzję. Pozostaje równie smutna refleksja, że w popkultura stwarza możliwości do sprzedania wszystkiego. Nawet rzecz, której prawdopodobnie się nie ma&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2008/09/dziewictwo-na-sprzedaz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>“Każdy ma prawo do orgazmu!”?</title>
		<link>http://www.ickam89.com/2008/05/kazdy-ma-prawo-do-orgazmu/</link>
		<comments>http://www.ickam89.com/2008/05/kazdy-ma-prawo-do-orgazmu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 May 2008 17:18:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://f-log.pl/ickam/2008/05/05/kazdy-ma-prawo-do-orgazmu/</guid>
		<description><![CDATA[Już sam tytuł jest co najmniej kontrowersyjny, ale warto podjąć rozważania krążące wokół niego zwłaszcza, że pozwala on zahaczyć więcej niż o jedną sprawę. Ale po kolei. Jeszcze w chwili kiedy zaczynam pisać ten tekst, portal o2.pl każe nam przygotować się na seksualną rewolucję. Fajnie. Zaciekawiony czytam na czym ma polegać owa rewolucja. No i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już sam tytuł jest co najmniej kontrowersyjny, ale warto podjąć rozważania krążące wokół niego zwłaszcza, że pozwala on zahaczyć więcej niż o jedną sprawę. Ale po kolei. Jeszcze w chwili kiedy zaczynam pisać ten tekst, portal <strong>o2.pl</strong> każe nam przygotować się na seksualną rewolucję. Fajnie. Zaciekawiony czytam na czym ma polegać owa rewolucja. No i ogólnie wygląda na tępienie pruderii w najgorszym tego słowa znaczeniu. Pozbawianie ludzi przeświadczenia, że seks jest tematem tabu, jest czymś istotnym, ale z wiadomych przyczyn, moją uwagę zwraca pewien fragment. Mianowicie:</p>
<p><em>W ramach programu profesor Zbigniew Izdebski będzie promował seks wśród osób niepełnosprawnych</em></p>
<p>Ciśnie się na usta pytanie, jak ma wyglądać taka promocja, bo problem niskiej aktywności seksualnej niepełnosprawnych nie wynika bynajmniej wyłącznie z niskiej samoświadomości czy też ograniczonych możliwości fizycznych. Znacznie bardziej istotny jest fakt, że niewielu niepełnosprawnych potrafi zbudować na tyle stabilny emocjonalnie związek, aby oddać się partnerowi w sensie łóżkowym lub też wydać jednoznaczny komunikat, że oczekują od partnera tego rodzaju oddania. Ci którzy żyją w poważnych związkach, z pewnością korzystają z uciech alkowy w taki sposób, w jaki pozwala im ich zdrowie, a przede wszystkim sprawność fizyczna. Tym bardziej, że wielu określa <strong>seks jako doskonałą formę rehabilitacji</strong>.</p>
<p>Czyżby zatem szanowni Panowie Seksuolodzy zamierzali pomagać spragnionym seksu niepełnosprawnym na sposób <a href="http://www.dziennik.pl/swiat/article70308/Szwajcarzy_oplacaja_seks_niepelnosprawnym.html">szwajcarski</a> (fundując im zaspokojenie potrzeb). U nas to nie przejdzie. Nie w kraju, w którym lewicowi radni <a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article108491/Polityk_SLD_Odebrac_majatki_niepelnosprawnym.html">planują odebranie majątków niepełnosprawnym</a>. Nie w kraju, gdzie niepełnosprawni są poniżani wielokrotnie częściej niż na zachodzie (chociażby przez <a href="http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4039460.html">wyrzucanie</a> ich z klubów). Jak można sądzić, że ludzie  nierzadko pozbawiani honoru skorzystają z czegoś, co niezależnie od tego, jak to nazwiemy, ogółowi społeczeństwa kojarzyć się będzie z <strong>pospolitą prostytucją</strong>. Nie wspomnę o tym, że wielu niepełnosprawnych to osoby głęboko wierzące. Dalej</p>
<p>Ekwador chce zapisać w konstytucji prawo kobiet do osiągania satysfakcji seksualnej. Szczytne w kraju, w którym kobietę traktuje się niewiele lepiej od dmuchanej lalki. Tylko jak udowodnić winę mężczyzny, jeżeli kobieta nie czuje się zaspokojona. I idąc krok dalej: jak takiego mężczyznę <strong>ukarać</strong>?</p>
<p>Z powyższych przykładów wynika, że niektórzy nie mają się czym zajmować, albo przynajmniej nie chcą dostrzec prawdziwych przyczyn poruszanych problemów. Pół biedy, jeśli jest to grupka naukowców. Gorzej jeśli dotyczy to rządu jakiegokolwiek kraju, kiedy ten mógłby w tym czasie zaostrzyć prawo dotyczące czynności seksualnych z udziałem nieletnich. Wiecie już do czego piję? Ano do <strong>R Kelly&#8217;ego, który miał zmusić 13-letnie dziewczę do udziału w trójkącie</strong>. Żałosne? Chore? To za mało. Czy, aby zatem <strong>każdy ma prawo do orgazmu</strong>?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ickam89.com/2008/05/kazdy-ma-prawo-do-orgazmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

